Jego rodzice zatruwają moje życie

Cześć! Z mężem znamy się już z 20 lat ale ślub wzięliśmy 7 lat temu. Mamy mała gromadkę dzieci. Mąż od początku nawet jak byłam w ciąży nic mi w domu nie pomagał pomimo, że robiłam mu ciągle awantury to udawał, że mnie nie słyszy. Jego matka ciągle go broniła bo przecież on pracuje i jest zmęczony. Ciągle go przeciwstawiali przeciwko mnie, robili mi awantury nawet jak w ciąży byłam ,prawie straciłam dziecko.

Po 6 latach w końcu widzi co jego rodzice robią i jak się zachowują co do mnie, rządza się u nas w domu, średnie nasze dziecko to tak wygląda jak by sobie je przywłaszczyli. Nie liczą się z moim zdaniem, dają dziecku słodycze, wpychają jedzenie na chama pomimo, że im zakazałam. Ciągle mamy jakieś ze sobą awantury bo nie mają do mnie szacunku. Pomimo, że rozmawiałam z mężem i miało być jak mówię dalej jest to samo. On już się wścieka i ma dość słuchania co ja na nich gadam a oni gadają na mnie i to, że to moja wina bo nie mam szacunku do starszych ludzi.

Mi już ręce opadają mam dość, duszę się w tym związku bo żyje z jego rodzicami a nie z mężem. Ja naprawdę się nie chce z nikim kłócić ale teściowie zrobili z mojego dziecka małego grubaska co się nawet w ciuchy nie mieści, grzebią mi po szafkach, lodówce, nawet w gaciach….czy to dla Was jest normalne?

Bardzo bym chciała się stad wynieść daleko stąd i zapomnieć o nich i o mężu co przestałam go już kochać dawno temu….żeby wyjść gdzie kolejek muszę się go prosić żeby został z którymś dzieckiem bo zazwyczaj ciągnę ich wszędzie ze sobą, nawet wykąpać się nie mam czasem jak i też muszę się prosić jak dłuższą kąpiel chce wziąć. Tylko to nie jest takie łatwe jak się wydaje, jeszcze trochę i stracę pracę i będę całkiem uzależniona od niego. Już psychicznie nie daje rady 😔

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.