Jego koleżanka nie rozumie słowa „nie”

Witam, proszę doradźcie czy nie za bardzo przesadzam czy jednak jest coś na rzeczy. A więc od początku. Mój mąż w okresie wiosenno letnim jeździ na rowerze do pracy. Poznał w tamtym roku grupę ludzi, którzy cały rok jeżdżą na rowerach. Z dwoma chłopakami złapał super kontakt ale są też dziewczyny i właśnie o jedna z nich chodzi.

Zapraszali mojego męża na imprezy ale on odmawiał bo były dziewczyny. Powiedział, że jeśli się zdecydują na męski wieczór to on się pisze. Ta dziewczyna pytała go kilkukrotnie w tamtym roku i w tym czy pójdzie z nią ma imprezę oczywiście odmawiał. Dodam, że oni wszyscy wiedzą, że mój mąż ma żonę i dzieci.

Koledzy mojemu mężowi powiedzieli, że ta dziewczyna leci na niego ale mój mąż nigdy z nią nawet nie rozmawiał i nie dawał powodów do tego żeby tak myślała. Zwykle „cześć” do wszystkich jak rano się spotykali na rowerach Zdarzyło się też parę razy, że prosiła mojego męża żeby przyszedł na imprezę ale on oczywiście odmawiał.

Dwa tygodnie temu kiedy mój mąż był w sklepie ona tez tam była. Szła z koleżanką i kolegą na imprezę. Jak zobaczyła mojego męża zaczęła go ciągnąć i namawiać żeby poszedł z nią. Sama też go namawiałam żeby wyszedł z nimi zanim mi o tym wszystkim opowiedział.

Tydzień temu miał iść na męski wieczór ale przez przypadek się dowiedział, że będą też dziewczyny i ona tez miała być. Nie poszedł. Był zły, że nie potrafią uszanować jego zdania, że nie szuka romansu i kochanki i postanowił, że nie będzie już z nimi jeździł.

Opowiadał mi również jak uśmiechała się do niego jak podjeżdżał ale on nawet na te jej zaczepki nigdy uwagi nie zwracał. Jestem ciekawa dlaczego po tylu razach jak mój mąż jej mówił, że nie pójdzie z nią na imprezę i jeszcze od tamtego roku nie może sobie dać spokoju. Zakochała się czy o co jej może chodzić ? Nie czaje tego dzisiejszego świata .Przepraszam, że trochę chaotycznie ale emocje biorą górę.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Kamila pisze:

    Ja bym na jego miejscu się zgodziła ale tylko jak by mógł iść z Tobą

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.