Jego koleżanka „lesbijka” znacznie namieszała między nami…

Jestem w związku ponad 2 lata. Z moim partnerem przez te lata było cudownie to był mój ideał, mądry ,przystojny, oczywiście były też zgrzyty jak to w związku czasem bywa, ale umieliśmy ze sobą rozmawiać i dochodziliśmy zawsze do porozumienia.. do momentu jak skończył studia i poszedł na kolejne studia, żeby dalej się kształcić i się zaczęło… Ona- jego koleżanka.

Na początku mi to nie przeszkadzało, pisali często smsy w sprawie uczelni, egzaminów itd. Opowiadał mi, że ta jego „koleżanka” jest lesbijką, lekarzem, że jest w porządku. Był wieczór.. -od czasu do czasu robiliśmy sobie dla siebie wieczór, wino, kolacja, film (ponieważ nie mieszkamy razem, przyjeżdża do Mnie albo ja do niego, nie jestem gotowa jeszcze z nim zamieszkać) …. i mojemu lubemu troszkę w głowie zaszumiało i mi się przyznał, że kiedyś na spotkaniu studentów była też ONA i po kilku piwach coś jej się odkleiło, wtedy rzekomo on chciał ją odprowadzić do taksówki a ona bardzo chciała iść do jego mieszkania po prostu chciała się władować do jego łóżka. Byłam w szoku! Przecież ona jest lesbijką.

Pytałam się go kilkakrotnie czy z nią sypiał czy się całowali.. twierdził, że nie on by mi tego nie zrobił, żebym czegoś sobie nie wkręcała, przecież ona jest innej orientacji. Odpuściłam na jakiś czas… i się zaczęło od tego roku, codziennie są od niej telefony, sms, nawet znalazłam zdjęcia które ona mu wysyła, były to zdjęcia różne przed lustrem, selfiaczek i nawet były w bieliźnie ☹

Oczywiście pytałam, dlaczego ona takie zdjęcia wysyła a on cały czas mi mówił, że ona wszystkim takie zdjęcia wysyła, bo ona ćwiczy i się chwali ciałem, cały czas mi powtarzał, żebym nie przeżywała i nie wkręcała sobie dalej.. Ich znajomość zaczynała przeginać. Jak wcześniej wspominałam były non stop od niej telefony, mój M. potrafił podczas naszego zbliżenia odebrać od niej telefon i iść do łazienki, gadając z nią po kilka godzin…

Ona zaczęła się bardzo interesować moją osobą, czy jestem dobrą dla niego kobietą czy coś umiem zrobić w domu. Przeczytałam jego smsy, bardzo się wkurzyłam i nie odzywałam się długo do niego, oczywiście rozmowa szczera i zgoda. Czerwiec to był mój najgorszy miesiąc, ponieważ znów zaczęły się o nią kłótnię. Powód był taki, że mój osobisty luby kazał mi, żebym nie przeglądała jej profilu na Instagramie bo ona sobie tego nie życzy..

Tak weszłam na jej profil bo chciałam zobaczyć jej zdjęcia, relacje ponieważ zaczęłam robić się troszkę zazdrosna, dostałam też „opierdziel” od niego, że wstawiam na swoim profilu zdjęcia, gdzie on też tam jest, więc się go zapytałam czy on specjalnie ze Mnie robi kretynkę przy niej? Przecież dobrze wiedział, że wstawiłam „nasze wspólne” zdjęcia za jego zgodą i sam nie raz mi mówił, że robię najładniejsze zdjęcia.

Pękłam.. zaczęłam czuć się odrzucona całkowicie od niego. Od kilku dni nie odbiera ode Mnie telefonu, raz w tygodniu, sam z siebie zadzwoni, ale rozmowa nasza trwa może z 5 minut.
Serce Mnie boli, źle sypiam, płaczę wieczorami bo nie wiem co się tak naprawdę dzieję .Chyba wiadomo kogo wybrał… Wiecie jak mi serce lekko ulżyło jak o tym napisałam? Dziękuję

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.