Jak wychować jego dziecko?

Witam. Być może ten temat był już poruszany na grupie.. Nie wiem. Proszę o szczere opinie… Jestem w związku, w którym partner ma dziecko, 9 letnią córkę. Dziecko rozwydrzone. Robi wszystko żeby zrobić na złość i sprawić przykrość. Ciągle coś jej nie pasuje ciągle jakieś fochy i zawsze robi wszystko na przekór.. Matka mało się nią interesuje traktuje jak nastolatke. Ubiera niestosownie co się małej podoba. Maluję się prowadzi bloga napieprza milion zdjęć na sekundę tańczy jakby tańczyła przy rurze na co sam tata nie może patrzeć…ale mówi tak tylko mnie a kiedy widzi sytuację nie reaguje.. Dziewczynka mówi wszystkim że ma 12 lat! Ma problemy w szkole. Nie potrafi czytać i liczyć na poziomie rówieśników. W głowie jej tylko malowanie i wygłupy. Jak gdzieś wychodzimy jest mi po prostu wsyd bo zachowuje się jak nienormalna. Ja rozumiem że dziecko musi się wyszalec ale ona nie potrafi iść minuty obok nas. Biegnie skacze drze się.. Ja nie mogę czuć się w jej towarzystwie swobodnie. Nie mogę rozmawiać z partnerem ani nawet trzymać go za rękę bo zaraz jest sprzeciw i powtarza wszystko swojej matce która nastawia ją przeciwko mnie.. Kiedy przyjeżdża gotuję to co sobie życzy poczym mówi że nie będzie jadła i chce coś innego. Dostaje co innego też źle. Wraca do domu i dzwoni z płaczem w obecności matki mówiąc że jest głodna że nikt się nie chciał z nią bawić itd… Uczyłam ją tabliczki mnożenia kupiłam zeszyt w którym pisałam jej słowa i działania żeby jakoś nadrobić jej braki ale zeszyt został zamazany głupotami. Nie było reakcji tatusia. Zabieramy ją na wycieczki i ciągle wszystko jest źle. Staje na głowie żeby dobrze się czuła i bawiła ale ciągle jest źle. Nie mam już nerw a teraz partner oznajmił mi że jestem dla niej chamska i stąd jej zachowanie a po każdym wspólnym wyjeździe dziękował mi mówiąc że ona potrzebuje właśnie takiego wychowania jakie ja jej daje. Dziś miał odwiedzić mnie w pracy. Niespodziewanie napisał że będzie z nią. Zaprotestowalam delikatnie mówiąc że wolała bym by był sam. Obraził się do tego stopnia że nasze wakacje mają być ostatnimi jeśli ja nie rozumiem że on ma dziecko. Rozumiem to! Ale czy na zawsze mam mieć ochotę na jej towarzystwo w którym czuje się niezręcznie? Nie wiem już co robić. Starałam się bardzo ale chyba przegrałam

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.