Invitro

Muszę się komuś wygadać, bo boje się opowiedzieć o tym znajomych, bo mogli by potem o nas gadać, a tego wolę uniknąć. Może zacznę od tego, że mam prawie 4 letnie dziecko z poprzedniego związku, zupełnie nam się nie układalo, więc postanowiliśmy się rozstać. Po jakimś czasie Poznałam wspaniałego faceta, który teraz jest moim mężem. Mieliśmy przed ślubem plany, które najprawdopodobniej nigdy nie zostaną zrealizowane ☹️

Może zacznę od początku. Zanim wzięliśmy ślub staraliśmy się o dziecko, którego oboje bardzo pragnęliśmy niestety za każdym razem nam się nie udawało, więc postanowiliśmy zrobić badania… Moje wyszły dobrze ( skonsultowalismy je z lekarzem) ale partnera gorzej ( nie konsultowalismy ich, bo odkładaliśmy już na wesele i nie było tyle funduszy tylko poznaliśmy po normach, że są troszkę gorsze, ale myśleliśmy, że da się je ‚podleczyc’ ).

Jak wyżej wspomniałam wzięliśmy ślub i wszystko było dobrze do czasu, gdy postanowiłam zrobić kolejne badania. Udaliśmy się z pomocą do kliniki leczenia niepłodności. Po zrobieniu wszystkich badan, które na sam początek zalecił nam lekarz okazało się, że wyniki męża są bardzo złe… powiedział, że mąż jest niepłodny i szansę na zajście w ciążę jest tak mała jak wygrana w totka i najprawdopodobniej jednyna opcja ( jeśli wogole taka będzie ) to IN VITRO- poczulam się jakbym dostała w twarz.

Zlecił kolejne badania, które kosztują majątek i nawet gdybyśmy na nie odkładali najwięcej jak się da to będzie nas na nie stać dopiero za kilka dobrych miesięcy, pomijając fakt ile jeszcze będzie trzeba odkładać jeśli bedziemy musieli podjąć się IN VITRO. Wiem, że to nie jest męża wina, chciałabym go wspierać, rozmawiać z nim o tym, bo wiem że go również to boli, ale ja poprostu nie potrafię. Boje się, że okaże się najgorsze i nigdy nie będziemy mogli mieć wiecej dzieci.

Nie potrafię normalnie funkcjonować ciągle o tym mysle, nie potrafię spać po nocach i gdy nie ma przy mnie męża ciągle płacze i co najgorsze w myślach obwiniam męża za to, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Kocham go, ale czuję jak się od niego oddalam. Nie wiem co robić, boje się że nasze małżeństwo nie przejdzie tej próby, a ten czas oczekiwania doprowadzi mnie do jakieś depresji… Co robić ? jest mi naprawdę ciężko.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.