Ignorant i bezpieczeństwo dzieci w samochodzie

Mamy 3 dzieci – 6 lat, 3 lata i rok. Obecnie nie mamy samochodu, ale przymierzamy się do kupna. Starsze dzieci mają foteliki – niestety antymandaty, najmłodszy wyrósł już z łupiny, która swoją drogą wołała o pomstę do nieba.

Mimo, że antymandaty to gdy jadą z babcią samochodem to staram się je zapinać jak najbardziej prawidłowo gdzie ów tatuś (kocham go, ale jego ignorancja mnie doprowadza do szewskiej pasji) zapina jak popadnie i jak mu się nie chce to 3 latke zapina pasem samochodowym zamiast wewnętrznymi.

Nie stać nas za bardzo na nowe foteliki, ale obiecałam sobie, że najmłodszemu kupimy fotelik jak należy, znalazłam Britaxa, który jest dość bezpieczny i po zrzutce rodzinnej na roczek (była mowa, że nie chcemy prezentów) uda nam się go kupić, ale nie. Jaśnie pan stwierdził, że mam coś z głową chcąc kupić tak drogi fotelik i, i tak zebraliśmy 250 zł (cel na jaki zbieramy też był powiedziany). Filmiki z testów zderzeniowych do niego nie trafiają i uważa, że mnie coś opentało z tymi fotelikami, a ja po prostu chce żeby moje dzieci jeździły bezpiecznie…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.