Ich troje + dziecko

Historia dla mnie ciężka, ale może jak poczytam co sądzicie będzie lepiej i rozjaśni się w umyśle, ale od początku…

Jego poznałam na imprezie służbowej, od startu powiedział, że ma małe dziecko i mieszka z jego matką. Jakoś wtedy mnie to nie obeszło całkiem. W dzień po poznaniu zdobył numer telefonu, pisał setki wiadomości, zaczęliśmy się widywać i jakoś tak wyszło, że z tamtą się rozstał, ona się wyprowadziła i dopiero wtedy zaczęliśmy być razem.

Początki jak wiadomo idealne, cud, miód i ogólna tęcza. Minęły 3 miesiące i ex zaczęła codziennie wydzwaniać, niby w sprawie dziecka… ale zaczynały się problemy z kranem, telewizorem, kablówką i całą masy rzeczy. Doszło do tego jej wydzwanianie do mnie i mówienie, jak to on ją kocha, jak chce do niej wrócić itd.

Po jakimś czasie tak bardzo wgryzło mi się to w psychikę, że zaczęłam szukać dowodów na zdradę, na ten teoretyczny powrót. Codzienne problemy i przykre rozmowy.

Doszło do tego, że niezaradna ex. która nie umie zarobić na wynajem mieszkania wprowadziła się do niego znów, bo przecież dziecko nie może mieszkać pod mostem.

On twierdzi, że nic ich poza dzieckiem nie łączy, a między nami nic się nie zmienia. Tyle, że zmienia się dużo.

Spotkania (mocno ograniczone, bo przecież dzieckiem ktoś się zająć musi jak tamta idzie do pracy).

Rozmowy (tylko jak nie ma jej w mieszkaniu, bo przy niej rozmawiać nie będzie bo tamta będzie robić awantury, pozostają smsy, messanger)

Każdego dnia czuję, że ta sytuacja wyniszcza mnie psychicznie. Z jednej strony wiem, że powinnam uciekać od tego jak najszybciej, z drugiej na samą myśl o zakończeniu znajomości odczuwam ból.

Co zrobić?

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Asddf pisze:

    Daj sobie spokój. Dopóki nie pozbędzie się tamtej poważnej relacji z nim nie zbudujesz.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.