Dziecko odrzucane przez mojego faceta

Serious woman gesture quiet sign in dark shadows. Closeup portrait. Black and white

Półtora roku temu, poznałam mężczyznę. Na pozór zabawny, czuły. Przy nim czułam się ważna. Dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Z każdym kolejnym spotkaniem stawał mi się coraz bliższy i ważniejszy. Mijały tygodnie, miesiące… Zaczął się powoli otwierać, opowiadać o tym jak było w domu, że rodzice nigdy nie dali mu miłości.

Ze zawsze był na boku, wszystko co zrobił i tak było źle. Twierdził ze nie dostał miłości i uwagi od rodziców i że on teraz nie jest w stanie i nie wie jak to jest tak naprawdę kochać… Choć starał się na swój sposób pokazać że jestem ważna. Po pewnym czasie zaszłam w ciążę… Nie, nie ucieszył się. Nie chciał go…

Padły słowa że to tylko romans, że nie damy rady… Wróciły u niego wspomnienia z jego dzieciństwa jak to wyglądało u niego… I paniczny strach. Wiele kłótni, przykrych słów aż poroniłam! Kontakt między nami był ale sporadyczny. Obywinialam go o to co się stało. Powiedziałam za dużo. Potrzebowaliśmy oboje czasu żeby do siebie dojść. Po kilku miesiącach znów rozmawiamy normalnie.

Są czułości, przylulenia itd. Ale jak robi się gorąco u niego jest panika ze nie możemy że się boi. Boi się ze jak będzie sex to wszystko się popsuje ze nie będziemy mogli rozmawiać ze znów będziemy się kłucic. Mówi że tęskni, że jestem ważna ale nie chce mnie stracić. Bo kontakt ze mną jest ważniejszy.

Choć często on prowokuje sytuację że granica jest przekraczana. A potem znów że nie możemy i tak w koło… Kocham go ale mam już dość takiej huśtawki. Niby oboje chcemy a nie możemy. Co ja mam zrobić?

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Marta pisze:

    Zostaw Gobi znajdź normalnego faceta

  2. Marta pisze:

    Po prostu odejdź od niego i ułóż sobie życie z kimś normalnym

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.