[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

Dziecko chce ciągle mojego czasu a ja nie mogę nawet odpocząć

Napiszcie mi proszę czy wasze dziecko tez non stop ciągnie was za rękę bo sam nie chce sie bawić? Strasznie mnie to denerwuje od dluzszego czasu bo nie mam w ogóle swojego życia. Nic.nie mogę w ciągu dnia odpocząć czy coś zrobić bo moje dziecko nie umie chyba być sam.

Ja rozumiem gdybym mu nie poswiecala tego czasu i uwagi ale jestem z nim od rana do wieczora sama bo moj mąż pracuje do wieczora. I siedze z nim bawię sie zagaduje czytam książeczki itp.karmie i jestem na każde jego stekniecie. Ale sa dni ze mam dosyc.

Mam tyle obowiązków oprócz dziecka na głowie ze czasem zwyczajnie nie chce mi sie.z nim.bawić albo jestem zbyt zmęczona na to. Puszczę bajkę jakąś ale moje dziecko ciągle coś ode mnie chce. Irytuje mnie to juz. Czy ja nie mam prawa czasem odpocząć ? Czy to normalne ze on.nie.umie sie sam.troche pobawic w pokoju.

Nie mówię ze ma z nim siedziec cały dzień ale od czasu do czasu ja tez chciałabym miec czas dla siebie. Nic nie robić gdy mi źle. Ale.codziennie to samo i tylko.tez chodzę i sprzątam te zabawki bo inaczej to mieszkanie zamieniloby sie w graciarnie.

Moje dziecko ma 2 ,5 lata. Ale jest juz tak kumaty i madry i wiele rozumie. Moze przesadzam albo jestem zbyt zmeczona… ale mam zwyczajnie dosc tego. Myślałam ze bedzie łatwiej z biegiem czasu a juz nie ogarniam. I zloszcze sie. A później sa wyrzuty sumienia … Ale ja tez chciałabym czasami posiedziec sama w spokoju.

Któraś ma podobnie? Mozecie.znacie.jakies.zabawy ktore.nie znudza sie szybko.i zajmą troche czasu brzdacowi? Czasami tez nudzą mnie te zabawki. Codziennie bawimy sie tym samym a ja juz pomysłów nie mam.. tez mnie to drażni właśnie.

Czuje sie jak robot. Moje dziecko robi sobie ze mna co chce a ja musze byc na kazde jego kiwniecie palcem. Na komende „chodź” muszę isc za nim bo.inaczej.jest jeden wielki ryk. A ja naprawde non stop z nim jestem. Więc to już przesada moim zdaniem. Wymusza płaczem. Juz ładnie mówi więc potrafi powiedzieć co chce a czego nie . Czasem rozmawiamy.

Kocham bardzo moje dziecko ale czasem w chwilach bezsilności myślę sobie po co mi to było nawet nie mozna.w spokoju obiadu zjeść bo podejdzie pod stół i.robi wszystko zeby przeszkodzic i zawrócić na siebie uwage. Nieraz plakac mi sie chce…

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Mama HNB pisze:

    Możliwe, że to typ HNB. Poczytaj w internecie, są na FB grypy wsparcia. Jest więcej takich dzieci i ich sfrustrowanych mam

  2. lord kocur pisze:

    Zamkij go w szafie i za knebluj

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.