Drugi raz rozbijam rodzinę

Mam 31 lat, jestem w drugim związku a właściwie małżeństwie. Z pierwszym partnerem byłam w sumie 8 lat. Mamy dwoje dzieci. Rozwiedliśmy się z mojej winy choć po prostu nie czułam się szczęśliwa, były lepsze dni i gorsze ale ciągle czułam, że to nie jest to czego bym chciała. Może byłam egoistką , pewnie tak bo rozbiłam rodzinę .

Z drugim mężem jestem 5 lat i zaczynam czuć to samo. Wypalenie. Jego wady zaczynają mi tak bardzo ciążyć, że nie jestem ich w stanie zaakceptować. Przedtem byłam na nie ślepa. Zaczynam unikać bliskości bo zwyczajnie nie mam już takiej potrzeby. Kłócimy się już coraz częściej.. a mamy razem dziecko .. on mi się staje powoli obojętny, choć wiem, że go kocham to odpycham go od siebie.

Czuje , że w takim związku nie wytrzymam długo. Brakuje mi uczuć jakie są na początku związku.. a przecież wiem, że po zakochaniu przychodzi stabilizacja , inny rodzaj miłości i przywiązania.. z tym, że mi brakuje tej chemii..

Jak ja mam tak funkcjonować x lat ? Gdyby nie dzieci odeszłabym , szukała dalej .. ale nie mogę rozbijać kolejnej rodziny. Wiem z czym się to je i jak ciężko jest dzieciom.
Nie wiem co robić. Wiem tylko, że kiedy rozwalił się mój pierwszy związek byłam dokładnie w tym samym miejscu jakim jestem teraz i ta świadomość mnie przeraża …

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.