Dramatyczny trójkąt – ja, on i jego matka

Nigdy nie pisze o swoich problemach ale tym razem chyba mnie to przerosło. A mianowicie: jestem w małżeństwie i związku około 10 lat, mamy dziecko. Mój mąż pracuje czasem to delegacje, czasem po prostu go nie ma kilka dni itd.

Mieszkamy z teściową na wsi. Tu nie mam znajomych, nie mam do kogo wyjść. Ciągle siedzę w domu. Kilka razy prosiłam, że chce iść na swoje, wynająć coś ale mąż uważa, że nie będzie komuś płacił, zrobił remont u siebie w domu i wziął kredyt. Prosiłam ale nie słuchał żeby tego nie robić, ją miałam wiele razy różne akcje z jego matką.

Teraz już po prostu mam dość bo nie mam prywatności, ona robi się coraz starsza i przyjdzie moment, że przestanie pracować. Ja z nią nie wytrzymam w jednym domu 24 h. Nie mogę być ani żoną, ani gosposia ani Panią domu nie mówiąc już o seksie. Bardzo mało ze sobą sypiamy a ostatnio już nawet nie ciągnie mnie do niego, tylko się kłócimy, nie ma tego czegoś..

Ja wpadłam w depresję, zero pomocy, zero zrozumienia. Słucha co mam do powiedzenia i na tym koniec. Mieszkamy w bloku w 3 pokojach – wszystko wspólne.. A on nie chce się wyprowadzić mało tego jak coś powiem przy jego matce to mnie zaraz ustawia, że tak powiem. Ona jak coś dowali to albo on nic nie wie albo nie słyszał.. Mam już dość tego trójkąta.. Co robić, jak żyć?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.