Dotarło do mnie, że nie kocham mojego partnera

Od kilku lat jestem w związku. Mamy z partnerem wspólne dziecko, nie będę wchodziła w szczegóły dotyczące wieku by nie zdradzić zbyt wielu szczegółów. Niedługo po jego narodzinach nasze relacje uległy znacznemu pogorszeniu i tak już zostało aż po dzień dzisiejszy. Już po kilku latach zaczęłam zwracać uwagę na innych otaczających mnie mężczyzn. Z pierwszym, z którym starałam się nawiązać relacje po jakimś czasie urwał się kontakt. Nie doszło między nami do niczego niestosownego.

Nie czułam się źle z naszą znajomością dopóki nie dowiedział się o wszystkim mój partner, wtedy zaczęłam odczuwać wyrzuty sumienia. Mężczyzna ten, choć nie udało nam się niczego zbudować, utkwił w mojej głowie na długie lata. Myślałam o nim regularnie, raz na jakiś czas dopóki nie poznałam mojego obecnego kochanka. To z nim pierwszy raz fizycznie zdradziłam mojego faceta. On również pozostaje w nieformalnym związku z kobietą z którą ma dzieci. Spotykamy się raz na jakiś czas, rzadko, ponieważ dzieli nas spora odległość a ja jestem stale kontrolowana przez partnera, natomiast łączy nas stały kontakt telefoniczny.

Jest to typ mężczyzny z którym byłabym gotowa ułożyć swoje życie od początku, ale nie zostawię mojego partnera dopóki on nie rozstanie się pierwszy ze swoją kobietą. A dlaczego? Dlatego, że nie chce zostać na lodzie. Nie mam stałego dochodu, mieszkania. Ale nie tylko to jest powodem. Jest mi mojego partnera po prostu żal, kiedy myślę o tym, że miałabym go zostawić i on będzie przez to cierpiał robi mi się go po ludzku szkoda. Żyje z nim w dalszym ciągu w dużej mierze z litości.

Od momentu mojej pierwszej zdrady nie odczuwam do niego już nawet żadnego pociągu fizycznego, mimo że w prawach łóżkowych zawsze układało nam się dobrze. Co ma na celu ten post? Właściwie nic. Chciałam po prostu wyrzucić z siebie to wszystko. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że partner również nie jest do końca uczciwy w stosunku do mnie i również zostałam kiedyś zdradzona przez niego. Mimo wszystko wiem, że mnie kocha i cierpiałby gdybym go zostawiła.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.