Czym sobie na to zasłużyłam..?

jestem mamą dwójki dzieci, synka z autyzmem i córki. obecnie jestem w 6 miesiacu ciąży.
jednak strasznie irytuje mnie, smuci, denerwuje, że jestem ze wszystkim sama.wszystkie obowiazki domowe spadają na mnie, On nie potrafi nawet talerza po sobie wyniesc, a gdy mowie, że może byśmy coś ogarnęli razem to mówi mi że nie jestem jego matka i jak będzie mu się chciało to to zrobi. oczywiście tego nie robi. mało tego, sama jeżdżę z synem i córka na terapie. Jego nic nie interesuje, tylko przyjemności. na spacer ich zabiera, ale gdy np jesteśmy w domu bo pada deszcz to leży przez cały dzień przed tv i nie zajmuje się dziećmi. twierdzi że sami się sobą mają zajmowac. jak ma ochotę być super tata to wtedy nim jest.
druga sprawa, która bardzo mnie zabolała już nie raz.. potrafi mi powiedzieć podczas kłótni, że dawno powinnam już dostać w ryj, że chciałby zobaczyć kiedyś na własne oczy jak ktoś mi wybije wszystkie zęby i wtedy by czuł satysfakcję, bo jestem pyskata, bo zawsze muszę mieć ostatnie zdanie. potrafi mnie zwyzywac, naubliżać mi i nic sobie z tego nie robi.
wie, że mnie to zaboli, bo zazwyczaj uciekam do drugiego pokoju i płacze cały dzień i noc…
już kiedyś w zlosci rzucił pilotem w tv , rozbił lustro w dużej szafie przesuwnej, rzuca krzesłami, to wszystko przy dzieciach, a mi mówi że krzyczę do niego , gdy on mnie naprawdę bardzo zrani i zacznie wyzywać i że nie myślę wtedy o dzieciach…
co ja mam zrobić 😞 wybaczcie że tak chaotycznie, ale znalazłam chwilę, by napisać coś co mnie bardzo boli.
czuje się niekochana, odepchnięta, samotna… mam 28 lat
wspomnę takze o tym, że odkąd zaszłam w 3 ciążę to stosunki seksualne u nas były coraz rzadsze… w obecnej chwili jesteśmy już z 1,5 miesiąca bez seksu. on uważa, że jest już stary i ma impotencję i jakoś mu się nie chce. nigdy wcześniej nie było z tym problemu… od początku ciąży przytyłam tylko 3kg, więc wątpię aby waga miała tu wpływ. w poprzednich ciążach też normalnie ze sobą uprawialiśmy seks.. teraz to nawet nie przytuli, czasem zapyta jak dzieciątko czy się wierci, ale nawet nie dotknie brzucha.
smutne to wszystko, czuje się emocjonalnie strasznie słabo…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.