Czy warto być mamą?

Proszę o konstruktywną dyskusję!
Mam pytanie do wszystkich mam, które tak bardzo na tym profilu zachwalają posiadanie dzieci ze wszystkimi tego konsekwencjami. Chciałabym zrozumieć, skąd ten pęd do macierzyństwa.

Wydaje mi się, że po logicznym podsumowaniu wszystkich zalet i wad, nie da się obronić tezy, iż dzieci podnoszą jakość i poziom naszego życia. Po wielu latach obserwacji ludzkich zachowań, problemów, realiów życia, czy nawet po przeczytaniu wielu smutnych i bulwersujących historii na niniejszym profilu, zrobiłam małe zestawienie, które pokazuje czarno na białym, że własne „pociechy” raczej pocieszenia nie przynoszą.

Minusy posiadania potomstwa:

– mniej pieniędzy (dzieci generują bardzo duże koszty),
– mniej czasu na swoje pasje,
– niższa atrakcyjność seksualna (ciało po ciąży zmienia się na gorsze i baaardzo rzadko wraca do dokładnie takiego samego stanu, jak przed ciążą),
– mniej snu i regeneracji,
– więcej stresów (kortyzol fatalnie wpływa na stan całego organizmu i zwiększa ryzyko wystąpienia groźnych chorób),
– mniej seksu (pochodna braku czasu, relaksu i snu, a większej ilości stresów i przemęczenia),
– zdecydowanie ograniczona mobilność i elastyczność zawodowa (możliwość podróży, organizacji szybkich wakacji, zmiany miejsca zamieszkania, zmiany pracy na zagraniczną),
– duże ryzyko wystąpienia depresji poporodowej,
– możliwe powikłania zdrowotne,
– ograniczone możliwości zarobkowe, szczególnie w pierwszych latach po porodzie.

Plusy posiadania dzieci:

+ Bycie potrzebnym?
+ Hormony?

Czy biorąc po uwagę wszystko powyższe, inteligentny i racjonalnie myślący przedstawiciel gatunku homo sapiens, który ma tylko jedno (jedyne i niepowtarzalne!) życie do przeżycia, może świadomie zdecydować się na tak drastyczne obniżenie jakości własnego, unikatowego czasu na tej ziemi.

Odpowiecie mi?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.