Czy tak zachowuje się prawdziwy przyjaciel?

Znalam faceta, który uważał się za mojego przyjaciela. Lubiłam spędzać z nim czas. Śmialismy się, gadaliśmy o wszystkim. Słuchałam godzinami o tym jak został zraniony i starałam się go wspierać. Wypłakiwał się, krzyczał, śmiał się, chwalił nowymi romansami i z czasem stanął na nogi.

Chciałam się spotkac, proponowalam jakiś wspólny wypad na koncert czy coś. I wiecie Co? Miał to w dupie. Zależało mi bardzo długo na tej znajomości ale przyjaźń chyba powinna być obustronna. Poczułam się jak zabawka, którą ściągał z półki jak miał ochotę. Powiedziałam mu że tak się przyjaciele nie zachowują i albo jest albo go nie ma.

Stwierdził, że skoro tak stawiam sprawę to go nie ma, więc postanowiłam być twarda. Skoro podjął taka decyzję to niech ma jaja i się jej trzyma nawet na kacu. Mam nadzieję że kiedyś odczuje mój brak bo byłam z nim nawet jak odwalał największe gówno na ziemi. Teraz już chyba rozumiem dlaczego wszyscy od niego odchodzą. Czekam teraz na czas, kiedy będę się śmiała jak będę to wspominać.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.