Czy jesteśmy rozrzutną rodziną?

Hej Dziewczyny! Chciałam się dowiedzieć od Was ile Wam mniej więcej zostaje pieniędzy na życie, jedzenie itd po opłaceniu wszystkich rachunków itd.

Zastanawiam się czy z nami jest coś nie tak, bo zupelnie nie umiemy oszczędzać. Na 3 osobowa rodzine po opłatach mieszkania, Rat kredytów, żłobka itd zostaje nam ok 6500zl a oszczędności nie mamy prawie wcale.

Nie mam pojęcia gdzie te pieniądze nam uciekają :(. Korzystała może któraś z Was z usług jakiegoś doradcy finansowego? Na jakich rzeczach udaje Wam się najwiecej oszczędzić? Dodam ze żadne z nas nie jest od niczego uzależnione.

Starałam się przeanalizować nasze wydatki- wydawało mi się ze za często jadamy na mieście ale sytuacja z koronawirusem pokazala ze to nie to. Dziękuje za szczere odpowiedzi i proszę bez hejtu. Pozdrawiam!

Może ci się spodobać również:
3 Komentarze
  1. Anonim pisze:

    U mnie działa sposób, ze najpierw po wypłacie przelewam konkretna kwotę na konto oszczędnościowe, a za resztę żyje do końca miesiąca 🤪

  2. Anna pisze:

    Mi zostaje 1500 na 3 osoby. I jeszcze jakoś na opał muszę odłożyć. Nie wiem jak….

  3. Michal pisze:

    To się tak zdaje ze to dużo. Oczywiście ze jest duże pole do popisu bo przecież można jeść suchary i pic tylko wodę. U mnie łapie się na tym ze lubię dobre sery i raz na jakiś czas kupuje jakieś rarytasy. I takich „drobnostek” jest wiele. Pomijając rzeczy które kupuje dla dzieci które albo sam chciałem albo i tak jest kolejna zabawka.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.