Czy dziecko niszczy życie?

Każdy mi kiedyś powtarzał że dziecko łączy że to skarb miłości. A ja teraz kiedy mam dziecko wiem że to było kłamstwo . Wcale to nie jest tak że nienawidzę swojego dziecko kocham je z całego serca. Ale zepsuło i zmieniło wszystko.

Kiedyś byłam że swoim partnerem szczęśliwa . Wspólne wypady , imprezy , noce pod gwiazdami . Nie liczyło się wtedy czy mamy kasę czy jest co zjeść nie było kłótni. Myślałam że jesteśmy idealną para , w końcu nie znaliśmy się od dziś lecz mieliśmy przeżyte kilka lat przyjaźni i kilka lat tej niesamowitej miłości do momentu. Do momentu wyjścia na jaw ciąży. I nagle splynelo na mnie to wszystko czym wcześniej się nie przejmowałam ODPOWIEDZIALNOSC tak to było to. Nagle zdałam sobie sprawę że to już nie będzie JA TY tylko MY .

Cieszyłam się jak czułam te wszystkie ruchy tej małej istotki w środku chodź nie kłamiąc w pierwszych momencie się przerazilam. Ale to nic z każdym miesiącem zauważyłam że mniej mogę. Już nie wychodziłam z moich partnerem gdziekolwiek , z czasem czułam że chyba się wstydzi mnie, zresztą sama sobie bym się wstydził w ostatnich miesiącach wiadomo kilogramy pokazują .

Ale po porodzie było jeszcze gorzej spędzałam sama z dzieckiem dnie w pustym domu bo on wolał iść i zająć się innymi rzeczami niż ja. W sumie rozumiałam go potrafiłam być nie do zniesienia . Teraz wiem że miałam depresję poporodowa. Ale potrzebowałam wsparcia a go nie otrzymałam. Z każdym dniem było gorzej , to wszystko co kiedyś nas łączyło zaczęło dzielić, on wolał kumpli .

Zaczęły się awantury ze nie poznaje mnie że zmieniłam się że nie jestem już ta sama osoba jak kiedyś , że wyglądam inaczej. A ja po prostu chciałam dobrze dla naszego dziecka chciałam zrobić tak by niczego jej nie brakowało . On nie myślał o tym czy mała ma co jest ma w czym spać ma w co ,,srac” miał po prostu w d*pie , najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to że przy wszystkich ze mnie robił potwora.

Chciałam to ratować, załatwiłam opiekę chciałam trochę to odbudować ale też to nie dało rady . I gdyby nie ona dalej bym była szczęśliwa z nim kochana i doceniana . Dziecko zmieniło wszystko zmieniło mój pogląd już nie mam calu ambicji marzeń nie mam partnera domu i jestem potworem bo chciałam dla dziecka więcej .

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Justyna pisze:

    Tak dziecko zawsze zmienia wszystko. Bez względu czy mamy depresję poporodową czy inną chorobę ktorą obnazyla ciąża, czy mąż jest ok czy nie i czy akceptujemy swoje ciało po.. Dziecko odbiera. Myślę że trudniej jest osobom które przed ciążą długo żyły same lub w komforcie idealnego” zwiazku bez dzieci. Sama znam taką historię znajomej. 4 lata razem. Praca, czas dla siebie. A jak się urodzilo dziecko to do szpitala nie przyszedł bo ..praca. Dlatego nasz tradycyjny system rodzinny miał na to sposób. Wszystko było dograne przez lata tak jak to powinno być. Szybkie zamazpojscie. Krótkie niewinne randki przed. Dziecko 9 mięs. po ślubie. Nie było czasu na “rozpuste” przywykniecie do życia które z prawdziwym zakładaniem rodziny nie ma nic wspólnego. Może zabrzmi to jak wywód dewotki ale sami to przemyslcie. Kiedyś wiadomo było po co jest ślub, sakrament. Dziś slub wesele, bo prezenty, tradycja, a później może być rozwód, takie czasy. Tylko produkcja” pokolenia półsierot rośnie. Ojciec którzy odchodzą, są wśród nas i nie spotyka ich społeczne potępienie. Nikt nie dba naprawdę o prawa dziecka jeśli kobieta sama tego nie zrobi. Wsparcie psychologa? To chyba jakiś żart. Stado ludzi po psychologii to zwykli pracownicy. Bez urazy może są nieliczne wyjątki, ze świecą szukać.

  2. Bulma pisze:

    Tak oddaj kule u nogi

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.