Czuł coś do mnie, a nagle przestał się odzywać

Muszę się gdzieś wygadać, bliskim nie powiem bo pomyślą, że oszalałam. Więc tak jakiś czas temu poznałam w klubie mężczyznę, od samego wejścia czułam jego wzrok na sobie, uśmiech. Nie ukrywam, że zaraz jak go zobaczyłam również cały czas ciągnęło mnie w jego kierunku. Niestety nie zdążyliśmy nawet porozmawiać, zaraz opuściłam klub ale przed wyjściem czułam, że muszę coś po sobie zostawić no i tak zrobiłam zostawiłam kartkę z numerem.

Napisał zaraz drugiego dnia, trochę popisaliśmy, przyjechał w delegację do naszego miasta. Miały być spotkania no ale niestety musiał wracać do siebie. Chodzi o to, że coś dziwnego poczułam jak go tylko zobaczyłam. On mówił to samo okazało się, że w klubie robił nawet selfie żeby mnie uchwycić na zdj (widziałam to selfie na własne oczy) myślałam, że to jakiś żart. Od dawna nic takiego nie poczułam spotykając wielu mężczyzn na swojej drodze, zawsze coś jest nie tak albo po prostu brak chemii.

Z naszej rozmowy wyszło, że zupełnie poczuł to samo co ja, pomimo tego, że do niczego się nie przyznałam, chciałam się spotkać na spokojnie porozmawiać. Tutaj było wszystko jak na tacy, no ale gdy wrócił do siebie zrobiła się cisza. No i tak jakoś mi trochę smutno.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.