Czepialska pani przedszkolanka

Witam, proszę o anonimowość. Mój pięcioletni już synek chodzi kolejny rok do przedszkola. Mam problem z jedną panią- jest to kobieta bezdzietna, wiekiem już blisko emerytury, bez partnera. Z zachowania jej można wywnioskować, że nie lubi mojego dziecka.

No cóż, naprawdę nie musi, nie wymagam tego. Chcę jedynie, żeby był dobrze zaopiekowany w przedszkolu. Od kochania go jesteśmy my- rodzice, no i dziadkowie 🙂.

Do rzeczy- już na początku roku szkolnego, pani X stanęła obok mojego męża i powiedziała: „państwa syna wpiszemy na rezerwową listę, ponieważ nie korzysta z toalety!”. Za chwilę mąż mi to przekazał i zapytałam, kto o tym decyduje, ona, czy może pan dyrektor. Wtedy się speszyła i temat się urwał. (Nie korzystanie z wc, nie oznaczało moczenia się, a wstrzymywania siku do czasu naszego przyjścia, czyli około 4-5 godz.) W ciągu roku przedszkolnego wiele razy dawała odczuć, że moje dziecko jej zwyczajnie nie pasuje. A wręcz drażni.

Ostatnio młody się pochorował, po powrocie do przedszkola zaniósł świeży ręcznik do rąk. Mąż odebrał syna, w domu zauważyłam że ręcznik jest w plecaku, „bo pani X powiedziała, że na pewno dziś go nie przynosił”. Ok, na drugi dzień spakowałam go znów do plecaka. Patrzę po powrocie- spowrotem kazała go odnieść do domu. Pytam męża o co biega, a on do mnie, że pani X ostentacyjnie rozłożyła ręcznik i mówi: niech pan patrzy jakie plamy, na dodatek pachnie dziwnie!”

Ja rozumiem, czasem plamy na ręcznikach z przedszkola się nie dopierają, farby, etc. Ale taki ręcznik już na stałe gości w domu, dziecko miało świeży ręcznik w przedszkolu, a pachniał po prostu wilgotnym ręcznikiem, w który dziecko się wytarło. Niczym innym.

Jak dać pani do zrozumienia, że przesadza? Jutro nie mam możliwości z nią porozmawiać, ale będę się widziała z inną panią wychowania przedszkolnego.

Proszę, poradźcie coś, bo nie chcę wyjść na furiatkę, ale ignorować takiego chorego zachowania też nie chcę…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.