Czekanie na rozstanie?

Znam parę, która od lat jest zaręczona, a ich związek jest moim zdaniem dziwny. Myślicie, że to takie czekanie na rozstanie, a związek dla żadnego nic nie znaczy? Opiszę wam ich zachowanie i oceńcie czy to jedynie układ czy może miłość.

Ona jest prawnikiem, on lekarzem. Mieszkają razem, on przeniósł się dla niej do mniejszego miasteczka i otworzył swój prywatny gabinet. Dzięki temu oboje mają bliżej do pracy.

Dzwoniła do niego w czasie, gdy miał wizytę pacjenta, była zapisana w telefonie jako „kochanie”, jednak odrzucił połączenie. Widziałam ich wychodzących do pracy i pożegnanie wydało mi się oziębłe kilka słów, uśmiech i pocałował ją w czoło. Z jednej strony rozumiem, bo ona jest od niego niższa i tak akurat było na wysokości jego ust.

Czy waszym zdaniem tak właśnie wygląda martwy platoniczny związek? Czy są razem z wygody, dla jakiejś zasady? Bo przecież jakby naprawdę się kochali to po latach narzeczeństwa już byliby małżeństwem.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.