Córka jest bardzo wrażliwa ale muszę dać ją do żłobka

Proszę anonimowo. Córeczka ma 18 miesięcy. Od początku jest niesamowicie wrażliwym dzieckiem, boi się obcych ludzi, nawet dziadkom – jak nie widzi ich 2-3 tygodnie, to przez pierwsze chwile nie da się wziąć na ręce.

Przez całe 1,5 roku była niemalże non stop ze mną. Sporadycznie zostawała z tatą, dwa razy cały dzień – z tatą na szczęście nie ma problemu, nie płakała mu jakoś specjalnie za mną. Niestety muszę wrócić do pracy (z jednej wypłaty nie damy rady…).

Od wczoraj zaczęła żłobek (bardzo przyjazny, naprawdę świetne warunki). Zarówno wczoraj jak i dzisiaj byłyśmy razem na 2,5 h. Wczoraj jej się podobało, nawet udało mi się wyjść do WC i nie płakała.

Dzisiaj już więcej mnie pilnowała, bawiła się bardziej przy mnie. Wyszłam do sekretariatu na dosłownie 5 minut i wpadła w histerie, opiekunka trzymała ją na rękach, kiedy mi ją oddała, to jeszcze 5 minut nie mogła się uspokoić.

Umieram ze strachu co będzie kiedy za kilka dni zacznie zostawać na chwilę sama. A kiedy przyjdzie mi ją przywieźć rano i zostawić od razu to będzie chyba horror.

Czy mogę jej jakoś pomóc?

Czy nawet takie wrażliwe, przywiązane do mamy dzieci z czasem się przyzwyczajają i bawią ładnie, nie cierpią w żłobku?

Czy któraś z Was miała takie ciężkie początku i z czasem się poukładało? Jeśli tak to po jakim czasie?

Serce mi pęka, ale naprawdę nie mam innego wyjścia. Niania nie wchodzi w grę, bo musiałabym oddać większą część wypłaty, a nie po to wracam do pracy…

Niestety żłobek to dużo tańsze rozwiązanie, a na dodatek myślę, że dziecko lepiej rozwija się wśród innych dzieci, zwłaszcza w dobrym żłobku z jakim ja mam do czynienia.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.