Co jeszcze przyniesie ten rok…? Bankructwo to początek…

Dzień dobry. Chciałabym prosić o post anonimowy, ten rok dał nam w kość jak i wszystkim, mąż pracuje w firmie budowlanej od polowy miesiąca nie ma zleceń , jeździ szuka i nic, ja pracuje mam komornika na pensji kiedyś podzyrowałam kredyt ,, przyjaciółce” ciągnie się za mnie latami. Zbliżają się święta ,a ja mam 150 zł w portfelu do pierwszego,dzieci są nastolatkami wiedzą że nie ma Mikołaja , nie będzie prezentów trudno. Jednak jeść coś trzeba… Czy wy też czasami tak macie, kiedy myślicie że już nie może być gorzej zawsze się coś odrypie? Chyba popadam w depresje.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.