Ciężkie jest życie matki

Hej, mam 28 lat i córkę 2 letnia. Mąż od 4 lat pracuje za granicą w Holandii. Przyjeżdża co 3 miesiące na 2 tygodnie. Ja siedzę z dzieckiem sama ogarniam dom, rachunki, zakupy itd. Mąż 10 h w pracy.

Wieczorem dzwoni i zawsze leży. A ja w tym czasie sprzątam zabawki, szykuje córce kolację bodź wychodzę z dzieckiem i psem.

Ale do sedna nie pisze tu po to by się żalić jak mi jest źle jak to nie mam czasu dla siebie itd. Mąż uważa, że nie dbam o siebie, nie robię makijażu jak idę do sklepu czy nie przykładam uwagi jak wyglądam w domu. Zazwyczaj dres i koszulka bo tak mi wygodnie. Jego zdaniem powinnam wyglądać jak milion dolców. A ja wieczorem nie marzę o niczym tylko kąpiel i spać.

Jestem straszną pedantką i w domu sprzątać non stop cały dzień żeby lśniło. Nikt mi w niczym nie pomaga a wręcz przeciwnie to ja musze pomagać. A to zawieźć gdzieś teściów bo nie mają prawa jazdy albo z babcia do lekarza. A to kupić coś komuś bo mieszkamy w mieście większość z rodziny mieszka na wsi. Przyzwyczaiłam się już być samej i nawet nie cieszy mnie już powrót męża bo będzie mówił jak to źle wyglądam, że odrost na włosach itd. U fryzjera byłam rok temu. A o samotnym wyjściu pamiętam jeszcze z czasów ciąży.

Od kiedy pojawiła się córka wszędzie jesteśmy razem no i z psem. Męża nie ma a jak już przyjedzie to przesiaduje u swoich rodziców. Idzie do nich wcześnie rano jak dziecko jeszcze śpi nie mam serca jej budzić i chodzić co dzień do teściów. Myślę że to całe małżeństwo nie ma już sensu nie czuje żadnej więzi my z córką sobie on sobie.

Rozmawiałam z nim, że nie chce żeby wyjeżdżał ale nic to nie daje bo chce odłożyć kasy I znaleźć pracę. Córkę też do przedszkola nie przyjmą bo wymóg 2 rodzice pracujący. Tyle dzieci jest zapisanych. A u nas jest tylko jedno przedszkole bo drugie jest dla dzieci niepełnosprawnych. Chciałabym iść do pracy mieć coś swojego. Ale mąż twierdzi żebym była z córka w domu bo jego rodzice są starsi i nie dadzą rady a moi mieszkają 420 km od nas.

Nie wiem co myśleć, czy to ma sens. Pewnie wile z was powie, że powinnam się cieszyć, że chłop pracuje itd. Że mam na wszystko No i tu się zgodzę ale nie ma jego wsparcia miłości i bliskości.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.