WyznaniaKobiet.pl

Chyba tracę wiarę w ludzkość

Anonimowe wyznanie

Razem z mężem prowadzimy firmę, dość dobrze nam się powodzi dlatego kilka lat temu postanowiliśmy, że częścią naszego dochodu będziemy dzielić się z osobami, które bardziej niż my tych pieniędzy potrzebują.

Ustaliliśmy, że będziemy pomagać danej osobie/rodzinie przez rok i co roku zmieniać osoby, którym pomagamy. Pierwszego roku pomagaliśmy córce Pani, która pomagała nam w utrzymaniu domu (nie będę opisywać sytuacji każdej z rodzin, bo nie o to tu chodzi).

Rodzin potrzebujących w naszej okolicy jest sporo wiec nie było problemu ze znalezieniem komu będziemy pomagać. W zeszłym roku odezwała się do nas osoba której pomagaliśmy jako pierwszej, ze ona ma znajoma, której pomoc by się przydała itd.

Umówiliśmy się na spotkanie, dziewczyna wydawała się uczciwa wiec podpisaliśmy umowę i przez rok wysyłaliśmy jej pieniądze. Po podpisaniu umowy, mieliśmy kontakt z dziewczyna może z 2 razy, potem nie odbierała naszych telefonów- ale nieważne. Odezwała się do nas miesiąc przed końcem umowy czy nie dało by rady przedłużyć okresu pomocy o kolejny rok.

Mąż z nią rozmawiał, wytłumaczył ze nasze założenie jest inne i już komuś innemu obiecaliśmy pomoc- usłyszał radosne ,,to spie…laj”.

Uspokoiłam go, byłam pewna ze się przesłyszałam, dziewczyna dostała przelew. I teraz najlepsze, odezwała się do nas dzisiaj, strasząc nas w niewybrednych słowach sądem, ponieważ ona nie wiedziała ze musi zapłacić podatek od darowizny. Chce żebyśmy jej dali do ręki ja ten podatek, bo inaczej ona nas poda do sądu i obsmaruje nasza firmę gdzie się da ze jej nie poinformowaliśmy.

Dzięki takim ludziom od przyszłego roku pieniądze pójdą na zwierzątka. Co jest nie tak z ludźmi w tym kraju? Chcesz być dobrym człowiekiem, pomagasz a na końcu takie coś.

Exit mobile version