Chorobliwa zazdrość.

Cześć. Mam 26 lat, a moj chlopak 24. Moim problemem jest zazdrość. Byłam odkąd pamiętam zazdrosna, ale po podwójnej zdradzie byłego chłopaka jestem bardziej.
Teraz jestem w związku gdzie jest szczerość, miłość… mój obecny partner jest bardzo przystojny, ma dobre serce, pomocny, można na nim zawsze polegać.
Moja zazdrość polega na tym, że denerwuje mnie to, że polubi zdjęcie jakieś koleżanki, że rozmawia z jakąś koleżanką, spojrzy na jakąś dziewczynę. Są dni, że w ogóle nie czuje zazdrości, a są też takie gdzie nie radzę sobie z tym.
Mam niskie poczucie własnej wartości, nie wierzę w siebie. Bo dlaczego on ze mną jest skoro ja się tak zachowuje. Zapewnia mnie o swojej miłości do mnie. Jeśli poczuje się zazdrosna płaczę, winie siebie za to, że nie ma normalnej dziewczyny, że jestem gorsza od innych. Wiem, że to co robię jest złe dlatego zaczęłam terapię z psychologiem. Niestety jest to dość długa droga, a źle mi jest z tym już teraz. Chłopak nie daje mi powodu do zazdrości, nie chowa telefonu, w każdej chwili mogę sprawdzić mu telefon, fb (Raz to zrobiłam, ale powiedziałam mu o tym, bo źle się z tym czułam).
Moja zazdrość polega również na tym, że w każdej dziewczynie, kobiecie widzę zagrożenie. Nie cieszę się z sukcesów innej kobiety, bo dlaczego ona ma mieć lepiej ode mnie? Jedyna kobieta której życzę dobrze i cieszę się z każdego sukcesu jest moja siostra.
Chciała bym być taką kobietą która potrafi “poprawić koronę drugiej kobiecie”.
Nie jestem plotkarą, potrafię dotrzymać tajemnicy. Nie mam koleżanek, bo każda jest dla mnie konkurencją.
Mój chłopak robi wszystko bym nie czuła się tak jak się czuje. Zawsze wiem gdzie jest, z kim i co robi- informuje mnie o tym. Chciał wszystko usunąć bym była spokojniejsza ale nie chce takiego rozwiązania. Nie chce być dla niego złą kobietą, chce być tą do której wraca każdego dnia po pracy.
Poradźcie coś. 😞 ta sytuacja mnie niszczy. Czytam dużo na temat zazdrości, przerabiam to z psychologiem (wizyty były dopiero 3. Zaczęłam trzy tygodnie- wiem za późno), staram się panować nad swoją złością by nie stracić kogoś kto szczerze mnie kocha, ale czasami jest to bardzo trudne.
Czasami myślę czy nie odejść od Niego i nie dac mu szansy na lepsze życie z inną lepszą która nie będzie tak zazdrosna.

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.