Chora mama i wysoki, szarmancki mężczyzna

Witam was wszystkich.Nie znacie mnie,ale chciałabym poznać waszą opinię. Mam 25 lat,mieszkam w mieszkaniu w mieście. nie szłam na studia,gdyż opiekuje się moja mamą po udarze.Pracuje w hotelu jako kelnerka/pokojowa.Jestem stanu wolnego- nie mam dzieci, nie miałam czasu na randki.Ale 2 miesiące i 9 dni temu wydarzyło się cos,co zmienilo mnie i moją sytuację uczuciowa.

Poznałam faceta.Przyszedl do hotelu,w którym pracuje.Ma on własną firmę załatwial interesy z klientem itd,i znalazł u nas nocleg.zaczepil mnie na korytarzu. Spadł mi płyn do mycia z tacy.Wysoki,szarmancki.wlosy krotkie szaro czarne.

Podal mi ten płyn z uśmiechem, mówiąc że taka dziewczyna jak ja marnuje się w tej pracy.

spytalam a dlaczego?

Odpowiedział -ze w moich oczach widzi smutek,a są tak piękne ze chciałby,by się uśmiechały.

Zaniemowilam.i odeszlam. Mial rację ale co.mialam zrobic ? Kocham moja mamę i muszę się nią opiekować. Bez studiów lepszej zarobkowo pracy nie znajdę.Jak skończyłam popołudniowa zmianę znów spotkałam tego faceta.Tym razem stał przy barze.Podszedl i zapytał czy może mnie zaprosić na kawę.jako że skończyłam pracę do jak miałam z 40.min zgodziłam sie .postawił mi kawę.

I od tego sie zaczęło.rozmawialo mi się z nim przyjemnie jakby juz mnie znal.wzielam jego nr telefonu.spotykalismy sie miej wiefiej dwa razy w tygodniu.I codziennie dzwonił. On nazywal sie Krzysztof.zabieral mnie na kolację,spacer itp.

Miedzy nami była chemia, fascynacja i przyjaźń.nigdy tak nie miałam. A w swoim zycziu mialam 2 chłopakow.Jeden z nich zerwał ze mna po udarze mojej mamy..po 7 spotkaniu z K. poszliśmy do łóżka.bylo cudownie.i teraz najgorsze. On ma 57lat ;( nie wygląda na tyle.Jest inny od wszystkich A dodatkowo dogadujemy się.wrescie przy nim czuje że odzylam. Wspiera mnie.

Krzysztof jest 8 lat po rozwodzie.ma syna który wyjechał do Stanów.powiedzial ze nie szukał „młodej d*py” że ujęła go moja aura .ze czuje że duzo przeszłam i jestem wyjątkowa.

Co robić? Ja czuje że się w nim zakochałam!.pisze do was, bo zaproponował ze skoro nie mogę opuścić mamy w święta,co rozumie,to może przyjść kiedy będę chciała.Ze moze na mnie liczyć i w sprawie finansowej i duchowej. Ale ja się boję co powie moja rodzina na wigilie oprócz mnie przyjedzie jeszcze moja ciocia z wujkiem, oraz moj brat 30 letni z żoną.

Moj brat odwiedza mamę zadko raz w miesiacu bo ciągle pracuje i mieszka 60 km stąd.Dlatego wszystkie obowiązki z opieką nad mama oraz domem spadły na mnie. Boję się co pomyślą o mnie;(

A ja sama nie wiem co mam mu odpisać. Chciałabym tak bardzo by tu Był.Wiem że duża różnica ale ja nie czuje tego wcale.co mam robić dziewczyny?

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Renesme pisze:

    Kochana nikt tobie nie każe z nim brać ślubu. Zrób to co uważasz za słuszne nie przejmuj się innymi. Też mam starszego i to dużo partnera i to co mówią inni mam gdzieś moje życie moja sprawa

  2. Sara pisze:

    To twoje życie. Masz prawo do własnego zdania, do miłości i przyjemności, do własnych decyzji czy to dobrych czy złych. I nikomu nic do tego. Jedyne co mogę powiedzieć to bądź ostrożna i nie podejmuj pochopnych decyzji, rozważ jak „to” wpłynie na twoje dalsze życie.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.