Całował się z inną na moich oczach

Hej potrzebuje porady bo nie wiem już co mam robić. Byłam z chłopakiem prawie rok w związku ale oboje za dużo siedzieliśmy w pracy bo dziennie po ok.11-15 godzin i to codziennie przez 31 dni bo to okres wakacyjny. Przez to zaczęliśmy się od siebie oddalać i nasze drogi się rozeszły na koniec sierpnia na dodatek tez w pracy bo pracujemy w tym samym miejscu.

Jakoś 3/4 tygodnie temu na koniec września nasz kontakt zaczął wracać i być coraz lepszy nawet oboje stwierdziliśmy, że był lepszy niż właśnie przed samym zerwaniem. Stopniowo ta relacja z tygodnia na tydzień szła do przodu i oboje wiedzieliśmy, że dalej coś między nami jest. Było dużo rozmów. Wszystkie rzeczy które były złe wcześniej w naszym związku chcieliśmy wyeliminować.

Widząc się zachowywaliśmy się znowu jak para w tym w czwartek doszło między nami do zbliżenia. Ale on nie chciał jeszcze tego nazywać związkiem ponieważ powiedział, że nie chce tego żeby to znowu zaraz się rozpadło. W poniedziałek po weekendzie czyli 3 dni po naszym zbliżeniu miała odbyć się impreza pracownicza. On powiedział, że nie chce ze mną iść na ta imprezę żeby ludzie nie zaczęli plotkować, że raz zrywamy a po chwili się schodzimy. Dodam, że oboje pełnimy jakaś większa funkcje w pracy i rozmawiamy ze wszystkimi ludźmi z pracy bo poniekąd takie jest nasze zadanie.

Zrozumiałam to, że nie chciał iść tam ze mną bo obiecał, że później jak i tak już wszyscy będą się bawić to gdzieś tam się spikniemy. Tylko ze przez cała imprezę nie spiknęliśmy się na dłuższy czas. Gdzieś w połowie doszło do pierwszego kontaktu gdzie zatańczyłam razem i tutaj już się zaczyna cała historia.

Kiedy tańczyliśmy pewna dziewczyna patrzyła ewidentnie w nasza stronę, nie kryła się z tym stojąc może metr od nas wśród ludzi którzy tańczą a ona stała sama bez ruchu i się patrzyła. Ale olałam to bo myślałam, że już pijana jestem dziewczyny totalnie nie kojarzyłam. Pod koniec imprezy stałam i gadałam z nim tak ogólnie i znowu pojawiła się ta dziewczyna patrząc znowu perfidnie na nas z odległości max metra.

Kiedy tylko odeszłam na kilka cm od niego ona do niego podbiegła i zaczęła go łapać za ręce i przytulać a on w żaden sposób nie reagował mimo, że stałam zaraz obok. Wzięłam go na zewnątrz żeby z nim pogadać co on robi czemu jej zachowania nie potrafi powstrzymać. Na co odpowiedział mi, że to tylko taniec z koleżanka z pracy i ze jakieś osoby 3cie powiedziały mu, że on się jej podoba. Przez co odparłam, że tym bardziej powinien ja od siebie odsunąć.

Jak się okazała za ścianka gdzie gadaliśmy za nami wyszła ta dziewczyna i znowu jak tylko poszłam to ona do niego podleciała. Po tym wszystkim ja chciałam już skończyć swój czas na imprezie wiec zabrałam rzeczy żeby wyjść i kiedy wyszłam to widziałam, że z nią gada i miałam nadzieje, że z nią to wyjaśnia a tu wprost przeciwnie zaczął ja obracać tak jak w tańcu i przytulać.

Kiedy mnie zobaczył to ją puścił ja już tylko przeszłam bokiem bez słowa. Zaczęłam iść przed siebie ale w połowie drogi stwierdziłam, że mi zależy i idę z nim jeszcze raz pogadać i znowu idąc oni stali przed sala i kiedy już byłam z 2 metry od nich zaczęli się całować. Oczywiście wszystko zaczęłam mu wyrzucać po co to wszystko co się ostatnio działo między nam, że chcieliśmy naprawić związek i znowu w niego wejść a on robi coś takiego. On miał jakiś taki dziwny obłęd w oczach i nic mi nawet nie odpowiedział oczywiście dziewczyna mimo tego, że powiedziałam jej żeby nas samych zostawiła znowu stała za ścianka ale już nie miałam siły z nią dyskutować.

Po ich pocałunku było widać, że to nie pierwszy na tej imprezie. I że był obustronny. Następnego dnia zaczęłam z nim pisać oczywiście typowo zaczął pisać ze żałuje tego co się stało i ze mnie przeprasza bo to nawet nie w jego stylu żeby robić coś takiego. Zaczął robić wszystko żeby udowodnić mi, że to nic nie znaczyło w tym przy mnie rozmawiał z tą dziewczyna, że to nie powinno mieć miejsca na imprezie i ze ich kontakt powinien zostać tylko na stopie pracowniczej.

Zaczął mi obiecywać, że to był pierwszy i ostatni raz kiedy coś takiego się stało i ze mu zależy ale zrozumie jeśli po tym wszystkim nie będę już chciała z nim mieć kontaktu a tym bardziej budować czegoś.

Problem jest w tym, że moje uczucia do niego nie znikły tylko całkowicie zaufanie do niego mi zniknęło nie ufam mu już. Niby nie byliśmy w danym momencie razem ale skoro od kilku tygodni rozmawiamy o tym i oboje chcemy naprawić ten związek to czemu on zrobił coś takiego. Szczególnie ze rozmawiał ze mną w międzyczasie i mówił, że to nic takiego kiedy wiedział, że już wcześniej się z nią całował tylko ja jeszcze o tym nie wiedziałam.

Widać aktualnie, że się stara i że mu zależy ale czy on znowu nie zrobi tego samego. Najgorsze jest to, że jest to osoba po której ani ja ani nasi znajomi w życiu by się nie spodziewali. Był pod wpływem alkoholu ale to go nie tłumaczy.

Wiem, że jest to dobry facet z dobrym sercem i nigdy naprawdę bym się po nim tego nie spodziewała. Co robić czy zaufać mu, że to się nigdy nie powtórzy czy zakończyć ta relacje?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.