Brak zazdrości

Wszystkie wiemy, że nadmierna zazdrość (czytanie wiadmomości partneta, zakazywanie mu wychodzenia z kumplami, gadania z koleżankami, oglądania filmów dla dorosłych) jest po prostu złe.

Ale co w przypadku całkowitego braku zazdrości? Czy to znaczy, że mi nie zależy?

Jestem z moim pratnerem od ponad roku, ufam mu jak nikomu innemu na świecie. Nigdy nie byłam o niego zazdrosna. Nie mam nic nprzeciwko jego przyjaciołom i koleżankom. Co więcej sama namawiam go by wychgodził z domu beze mnie, żeby utrzymywał z nim tak dobryu kontakt jak miał zanim zaczeliśmy się spotykać.

Mam wrażenie, że czasem przez mój brak zazdrości czuję się niepewnie w naszym związku, że nie kocham go tak bardzo jak on mnie. Co jest absolutną bzdurą, bo kocham go jak nikogo innego i niewyobrażam sobie byc z kimkolwiek innym, ale też nie wyobrażam sobie, żeby on mógł spojrzeć na inną tak jak patrzy na mnie.
Czasem nawet próbuje wydobyć ze mnie zazdrość mówiąc mi, np. że jakąś dziewczyne by zaliczył gdyby nie był ze mną, tak wiecie tonem jak do kumpla. Kiedyś mnie nawet zapytał czy mi w ogóle na nim zależy, to zabolało.

On za to jest osobą bardzo zazdrosną (prawie zaborczą) nie podoba mu się, że mam więcej kumpli iniż koleżanek, że po pracy wychodze z nimi na piwo.Nie mówi mi tego ale wiem, że mu to przeszkadza.

Czy faktycznie mój brak zazdrości może sprawiać, że on jest nieszczęśliwy? Czy jest coś ze mną nie tak?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.