Brak podstawowej umiejętności na każdym kroku sprawia mi przykrość

Mam 31 lat i nie umiem jeździć na rowerze… Pochodzę z patologii i o rowerze mogłam tylko pomarzyć. Stres związany z brakiem tej umiejętności miałam tylko w 4 klasie szkoły podstawowej kiedy to wszyscy zdawali kartę a ja wymyślałam różne to wymówki w szkole w które nikt nie wierzył.

Zawsze miałam średnią ocen powyżej 5 i pamiętam, że z praktycznego egzaminu dostałam 1 po czym porządne lanie od matki. A najlepsze jest to, że myślałam naprawdę, że słusznie bo przecież to moja wina, że nie umiem jeździć.

Później przy każdej okazji byłam pośmiewiskiem całej rodziny bo byłam ta co na rowerze nie umie jeździć. Niby nauczyłam się z tym żyć ale teraz gdy mam rodzinę i mąż patrząc przez okno mówi patrz jak cała rodzina na rowerach jeżdżą a ty nie umiesz to znów wszystko wraca. Może dla niektórych jest to śmieszne nic nie znaczące ale dla mnie to okropna trauma.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. An pisze:

    To dlaczego się teraz poprostu nie nauczysz?

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.