Boli mnie jego zdrada ale może ona umocni nasze małżeństwo?

Cześć. Mój problem polega na tym, że jestem 2 miesiące po ślubie i jest już tragedia między mną a mężem. O wszystko się kłócimy. Nakazy, zakazy zero wychodzenia osobno wszystko robimy źle. Jedno do drugiego się żre. Jeśli chodzi o seks to robimy to w miarę często, ale częściej są takie sytuacje, że odmawiam, bo mnie z czymś wkurzy i potem przez to też obrażanie się.

Jeśli chodzi o kłótnie to moim zdaniem wina leży po obu stronach. Ale to co on teraz zrobił to dno. Raz wyszedł się napić z kolegami i zrobiłam mu jazdę i nie wrócił na noc do domu. Miesiąc później sytuacja się powtórzyła tylko, że tym razem jak nie wrócił to tej nocy mnie zdradził ze świeżo poznana dziewczyna. Wiem o tym, bo odebrał niechcący połączenie i słyszałam jak mówił do niej co ma mu robić… kompletnie napity. Nie wiem jak to się stało, ze się z nią znalazł, nie wrócił bo się pokłóciliśmy. I tak to się skończyło.

Kazałam mu się wynieść z mieszkania od razu, wziął rzeczy. Nie mieliśmy okazji porozmawiać. Minęły 3 dni i emocje ze mnie opadły. Mam ochotę mu to wybaczyć i może to źle zabrzmi, ale jakoś nie jestem już aż tak zła póki co jak byłam i jakoś mam takie myśli, ze może to pokaże ile dla siebie jesteśmy warci, ze może w końcu porozmawiamy i się dotrzemy, że siebie docenimy, zaczniemy się szanować. Takie odnoszę wrażenie jakby to był taki kubeł zimnej wody i lekcja przetrwania i ze to “umocni związek” wiem, że to okropnie i dziwnie brzmi, ale takie mam wrażenie.

I chce spróbować. przeszliśmy ze sobą naprawdę dużo chwil i tych bardzo ciężkich i zawsze za sobą w ogień, moim zdaniem jesteśmy bardzo dobrana parą i czuje się pomimo przy nim zawsze szczęśliwa i bym za niego zabiła. On zawsze też dba o mnie, wspólnie wszystko robimy. Tylko te ostatnie ciągle kłótnie o wszystko jakieś głupoty i zakazy, mniej bliskości przez to wszystko i on coś takiego zrobił….. mamy porozmawiać na dniach o wszystkim jak ochłoniemy ustalić co dalej, bo w końcu jesteśmy tym małżeństwem i tego chcieliśmy.

Nie wiem co będzie dalej. Będzie w szoku, ze chce dać mu szanse po tym co zrobił, bo zna mój charakter, że jestem wybuchowa kłótliwa, nie przepuszczam. Że zdrada to najgorsze co może być. Ale nie wiem… jestem wściekła i na pewno będę na bardzo długi czas. Ale nie chce marnować tego co stworzyliśmy a może teraz docenimy siebie? Nadal nie wierzę w to co pisze, że zdrada pomoże odbudować mi małżeństwo, ale naprawdę mam takie dziwne odczucia już. I dziwnie mi będzie w ogóle mówić o tym, ze już mu chce dać szanse, ze luz zdradziłeś, może teraz będzie lepiej, nic się nie stało.

Nie chce by to tak zabrzmiało. Chce dać szanse i ratować małżeństwo pomimo tego co zrobił, ale nie chce żeby myślał, że na coś mu zezwalam i że “łatwo poszło” że już po trzech dniach chce mu wybaczać. To chore, nie wiem dlaczego takie mam myśli, sama jestem w szoku. Bo w momencie gdy się o tym dowiedziałam chciałam go tylko zabić. A teraz jakoś zeszło… i mam nadzieję na lepsze jutro…. i że kiedyś za parę lat będę szczęśliwa z tej decyzji, bo prawie jest ideałem moim.

Nie chce potem żałować, że nie spróbowałam. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Warto wybaczyć czy nie warto? Czy mieliście taka sytuacje, że po zdradzie było jeszcze u Was lepiej? i czy też tak jak ja szybko chcieliście dać szanse? czy ja oszalałam…

Może ci się spodobać również:
2 Komentarze
  1. Anonim pisze:

    To nie ma sensu. Jesteście młodzi nie macie dzieci. Całe życie przed wami

  2. Anonim pisze:

    Powiem szczerze uważam, że skoro non stop się kłócicie zaraz po ślubie i od razu doszło do Zdrady to nie ma o czym myśleć tylko trzeba pójść w dwie inne strony. Rozumiem, że dzieci nie macie. Co to ma być pokłóciliście się i on wychodzi z kolegami się napić. Czy idzie bzyknąć jakąś nowo poznaną pannę. Jesteście młodym mazenstwem i taki start. Szkoda Ciebie dziewczyno dla niego. Są kobiety które wybaczają Zdrady ale najczęściej wiążą je kredyty albo dzieci. Czasami zdarza się, że wtedy małżeństwa się scalają ale są to sporadyczne przypadki. Najczęściej facet taki szuka kolejnej kochanki a te kobiety tkwią w toksycznym związku. Jesteś młoda całe życie przed Tobą nie marnuj go dla kogoś kto pokazał, że Cię nie szanuje. Życzę Ci powodzenia. Początki mogą być ciężkie bez niego ale uwierz mi warto zawalczyć o siebie dla siebie.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.