Po śmierci taty wszystko się zmieniło… Sama nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak czy jednak nie… Tata zmarł w ostatnim dniu stycznia, mama wielce płakała, wieszała się na jego krzyżu, który był postawiony dopóki nie zrobiliśmy nagrobka – wszystko przy ludziach oczywiście. Już w czerwcu…
Czytaj więcej...
Hej. Sprawa wygląda tak. Jestem już z narzeczonym kilka lat, mamy razem dwójkę dzieci. On od 4 lat pracuje jako kierowca. Jego rodzice mają gospodarstwo. Ostatnio bardzo się oddaliliśmy od siebie on pisze z innymi. Pracuje po kilkanaście godzin dziennie, przyjeżdża, idzie spać, wstaje, jedzie…
Czytaj więcej...