Alkohol nas niszczy

Witam jestem tu nowa.. Czytałam sporo na forum o mężu alkoholiku bo takiego mam… Jak nie pije jest ok… Choć ja tego nie czuję. Problem tkwi że mąż ma ciągi znika na parę dni nie ma go w nocy wypłaca pieniądze z konta lub pożycza. Potrafi przepuścić tysiąc w dwa dni.

Znajomi mówią, że korzysta z prostytutek i że ma kochankę… Odchodziłam 3 razy i wracałam. Co ze mną jest nie tak??? Po co wracam skoro zawsze jest tak samo parę dni spokoju, a później się zaczyna picie, wyzywanie, wypominanie itp. Czasami sama jestem na siebie wściekła, że nie jestem konsekwentna ze wchodzę w to bagno kolejny raz…

Ale zawsze mam nadzieję, że się zmieni… Że będzie dobrze. I klops nie jest. Wszyscy mają jedno zdanie ODEJC NA ZAWSZE BO TO ALKOHOLIK I CIĘ ZDRADZA a jak ślepa tkwię tu i nie wiem czego oczekuje. Jak się zmienić psychicznie żeby odejść i nie wymięknąć… być twardą i konsekwentną?

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.