Agresja syna i uzależnienie partnera

11 lat byłam z mężem, były chwilę dobre jak i chwilę beznadziejne.Kazdo z nas miał swoje życie..oj poznał kobietę, którą jak mówił bardzo pokochał,co moglam zrobić wtedy?

Awantura na nic się zda…powiedziałam ok,rozumiem.Odszedł..mamy 2 dzieci .kazdy z nas ułożył sobie jakoś życie on ma żonę, syna z nią ,ja z obecnym partnerem również mam synka.Kazdy swoje przeżył.

Od dłuższego czasu moj starszy syn(13)sprawia problemy i to spore.Na obecnego partnera wyciągnął nóż,uciekał z domu ,zgłaszam zaginięcie….poszedł do kolegi tam go policja odnalazła..do czego zmierzam…myślę że to mój błąd wychowawczy co się dzieje ostatnio że pozwalam na to.

Żyję z facetem co jest ewidentnie uzelznieniony od hazardu, ostatnie 10 zł potrafi stracić na swoje gry nie myśląc że trzeba chleb kupić itd.przerasta mnie już to wszytsko. Czasami aż mi się żyć nie chce…dzieci trzymają mnie przy życiu..prosiłam to o terapię, sama teraz biorę udział w terapii która jest za sprawą OPS bardzo to pomaga co do syna…są spotkania z psychologami itd ale nie umiem poradzić sobie z partnerem, gdy mu mówię że zrób to dla nas on krzyczy…jestem naprawdę juz na skraju wytrzymania nerwowego,Mam już dość😥

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.