3 lata żyłam w błędzie dotyczącym ojcostwa mojej córki

Witam. Może zacznę od tego , że byłam z facetem 4 lata. Nigdy nie mieliśmy żadnej wpadki ani nic z tych rzeczy. Rozstaliśmy się. Chwilę później spotkałam się ze znajomym na drinka (pozwólcie, że nie opowiem jak było, bo to jest zbyt przygnębiający dla mnie temat).

Nazwijmy go X. Dokładnie 16 tygodni później, dowiedziałam się , że jestem w ciąży. Tak, dopiero po 4 miesiącach. Miałam normalnie miesiączkę, zamiast przytyć do chudłam, nie miałam żadnych dolegliwości itd. Od razu wiedziałam, że ojcem jest X , więc przychodziłam do niego, żebyśmy zrobili testy na ojcostwo dla pewności.

Wiecznie nie miał pieniędzy. Sam dobrowolnie uznał ojcostwo. Minęły 3 lata odkąd urodziłam. Przez cały czas płacił alimenty na dziecko. Jakiś czas temu przyszłam do niego, żeby zrzekł się praw rodzicielskich, oczywiście ja nie zabraniałabym mu się z nią spotykać, tylko jest sporo rzeczy, że byłoby nam wygodniej. Byłam gotowa, żeby podpisać jakieś papiery, że jeśli się zrzeknie, to córka będzie wiedziała kto jest ojcem i będą się normalnie spotykali. Kilka dni później, zadzwonili do mnie , że chce testy na ojcostwo.

Bez żadnych oporów, zgodziłam się. Nie było mnie przy testach, bo zrobili je w domu za moimi plecami. Wyniki wyszły negatywnie. On podał sprawę do adwokata i do sądu. Adwokat od niego ostatnio wysłał mi pismo, żebym po rozprawie sądowej nie pobierała alimentów. Odpowiedziałam, że chce iść oczywiście na ugodę i nie będę robić problemów. Ale teraz czuję się tak strasznie źle, że cały czas myślałam, że to on jest ojcem.

Byłam tego pewna na 100%. Nie wiem jak to teraz będzie wyglądało? Proszę nie oceniać mnie pochopnie, bo opisałam tu teraz tylko 70% wszystkiego. Był ktoś z was w takiej sytuacji? Jak się sprawa potoczyła? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. normalnyjestem pisze:

    Dlatego uważam że testy na ojcostwo powinny być robione obligatoryjnie oraz nie w szpitalu w którym dochodzi do porodu (właśnie oglądam serial o Kowalskich gdzie doszło do zamiany dzieci a to podobno nie jest rzadkością). Ile by tragedi zostało uniemożliwionych, dziewczyny czując presję wydania się prawdy nie oszukiwały, mężczyżni po latach by nie wnosili do sądów o ustalenie ojcostwa no i patologia by nie miała możliwości uczciwych ludzi oszukiwać.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.