[advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"] [advanced_iframe use_shortcode_attributes_only="true" src="https://golead.pl/p/Wiml/QmfL/4w2p" width="1px" height="1px"]

24 lata dwójka dzieci i samotność

Cześć. ( imiona będą zmienione ) jestem Iga, mam dwójkę dzieci ponad 4lata i 16 msc . Mam męża . On ma prace od 6-17 . Ja oczywiście nie pracuje ( bo nie mam jak ) a bardzo bym chciala isc do pracy.. moje dzieci to diably.. przez caly dzien nie dają mi chwili wytchnienia.. zrobiłam się nerwowa, byle jaka, ciągle placze i mam żal do meza ze on nie musi z nimi siedzieć.. nie mam żadnej pomocy ze strony rodziny..

jedna z córek idzie od września do przedszkola, ale co mi z tego skoro zostaje mi drugie dziecko które ma gorsze zachowanie od tamtego.. ciągle placze, nic mu nie pasuje, potrafi krzyczec zeby cos miec, mam go dość.

Maz oczywiście nie uważa sie winny tej sytuacji , bo po co ? Mamy wynajete mieszkanie, z pieniędzmi nie ma szalu praktycznie co msc nam brakuje, chcialabym isc do pracy i mieć jakies swoje pieniądze, ale nie moge bo nie moge iść na caly etat z tego względu ze jedna corke trzeba zawieść do przedszkola a drugiej nie ma kto pilnowac choc tesciowa siedzi na dupie w domu.. musiałabym dac drugie do zlobka co juz bardzo duzo kosztuje a z pracy na pół etatu nie zarobie nawet na przedszkole i żłobek.. nudzi mi sie, nudzi mi sie siedzenie w domu dzień w dzien.. zero rozrywek, zeroo ,

maz przychodzi z pracy to wielce zmęczony nie ma nigdy pomysłu zeby cos robic ,jechac gdzieś czy coś.. mam dość, jego , tego całego bałaganu ktorym ja sie musze zajmować.. on sobie psychicznie przynajmniej w pracy odpocznie a ja? Dzien w dzień sluchac musze od rana do wieczora jakie to moje dzieci są niedobre 🙁 nic na nie nie działa…

Nadchodzi weekend to tatus sobie do mamusi z dziećmi jedzie i ma w dupie bo wtedy ona sie zajmie a on sobie może odpocząć.. czuje niechęć do niego, do dzieci.. chcialabym uciec stąd gdzieś daleko i zacząć wszystko od nowa.. nieraz myślę ze to wszysko bylo za szybko.. myślę nad rozwodem bo nie układa sie między mna a mężem.. ciągle sie kłócimy, przeważnie przez dzieci bo są niegrzeczne, ale juz dawno nie ma miedzy nami rozmowy..

Depresja czy co nie wiem mam dosc 🙁

Może ci się spodobać również:
1 komentarz
  1. Mama pisze:

    Doskonale Ciebie rozumiem. Tez bylam dlugo sama z dzieckiem. Pomimo tego iz wrocilam do pracy a mój maz nie pracowal to moja mama siedziala z dzieckiem a ja wracajac musialam sie nim zajac. Odpoczynek on musial miec bo przez caly dzien sie meczyl nic nie robieniem. Wpadlam w depresje i nerwice. Nigdzie nie wychodzilam sama( oprocz do pracy) bo wiedziałam ze on z dzieckiem nie zostanie a nie moglam tak obarczac mamy. Teraz jest troche inaczej. Staram się dawac z siebie 100% bedac matka ale i wychodze sama. Czlowiek musi odpocząć czasami psychicznie bo mozna sie wykończyć. Musi mieć chwile dla siebie. Pomysl gdzie i komu mozna powierzyć dzieci Chcoiaz na chwile zeby naładować baterie bo nerwica niszczy i Ciebie i te niewinne maluchy.

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.