10 letnia córka chce ze mną spać a ja mam dość

To raczej nie wyznanie to prośba i wołanie o pomoc.
Mam 3 dzieci.. Starsza dwójka z poprzedniego związku.
Od zawsze nie byłam najlepsza matka świata, gdzieś zawsze brakowało mi cierpliwości i konsekwencji może z wygody albo dla świętego spokoju pozwalam na zbyt wiele. Ale chciałam mieć czas też dla siebie.

No i dzieci takie pokrzywdzone bo mają rozbita rodzinę, bo nie mają tatusia przy sobie który też ma ich gdzieś, nie zadzwoni, nie weźmie do siebie.. Mimo że mieszka w tym samym mieście. Ale to ja rozbiłam ta rodzinę więc to moja wina i z tym poczuciem winy żyje na codzień.

Mniejsza o to…ale mamy nową rodzinę, mam nowego męża i dziecko z nim. Chciałabym żebysmy wszyscy byli szczęśliwi ale mam wrażenie że to się nie uda..
Ciągle czuje się że wszytskim sama. Bo moje dzieci mają przecież tylko mnie. To ja mam być dobra i wyrozumiala. Jestem za dobra a moje dzieci i tak mnie nie słuchają, wykorzystują moja naiwność i brak konsekwencji.

Moja 10 letnia córka chce ze mną spać… Długie spała sama a teraz od kilku miesięcy co noc jest płacz, głupie gadanie.. Na tyle głupie że ja jestem w kropce. Czuję że to moja wina, że skrzywdzilam własne dzieci, zabrałam im dzieciństwo..

Nie mam spokojnej nocy..nue wysypiam się bo albo śpię kątem na łóżku z nią albo chodzę od łóżka do łóżka. Już nie wspomnę że nie mam kompletnie czasu dla męża, ja nawet nie mam wieczoru dla siebie bo latam od jednego do drugiego żeby każdego uspac… Najmłodszy synek ma trochę ponad rok więc wiadomo że to wymagające dziecko i nie da mu się wytłumaczyć że mama musi uspac jego starsza siostrę.

Ale żebym uspala i siebie poszła to było by ok ale nie jest… Bo ona się obudzi zaraz i znowu mnie woła. To jest chore, mam dosyć. Ona ma 10 lat… Tłumaczenia, prośby, groźby na nic się zdają. Przez tą sytuację często kloce się z mężem.. Czuję presję z jego strony i że strony mojej córki a to mnie wykancza. Umówiłam się z córką że będę z nią spać cała noc 3 razy w tygodniu ale i to nie pomogło bo jak przychodzi dzień kiedy ma spać sama to albo chce iść do babci albo jest kolejną awantura i płacze. Nie raz uległam..bo mi jej żal, bo nie chce żeby pomyślała że jej nie kocham czy nie chce…

Nie wiem jak mam z nią postępować? Przecie z to nie jest malutkie dziecko które musi spać z mamą…

Może ci się spodobać również:

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.